|
niedziela, 11 lipca 2010
WIELKI FINAŁ
Najważniejsze pytanie na dziś brzmi: Kto zostanie Mistrzem Świata? Dojrzewająca, słodziutka, krąglutka pomarańcza?
Czy gorąca, radosna, hiszpańska piłka?
No cóż, odpowiedz na to pytanie wydaje się bardzo prosta - ośmiornica-jasnowidz wskazała jednoznacznie na gorący hiszpański futbol. Ale czy tak będzie w rzeczywistości, to się dopiero okaże. Z pewnością wiele na to wskazuje (i nie mam tu na myśli tylko i wyłącznie ośmiornicy), ale finał to jest finał, jeden błąd hiszpańskiej defensywy i może być pozamiatane. 13:29, 2010-07-12 Ośmiornica Paul na tym mundialu się nie myli - LA FURIA ORANJE LA FURIA ROJA (Czerwona Furia) ZDOBYŁA MISTRZOSTWO ŚWIATA!
De Jong wespół z Mathijsenem próbują porachować kości Andresowi Inieście.
De Jong ciosem kung-fu próbuje porachować żebra Xabiemu Alonso.
Andres Iniesta strzela zwycięskiego gola dla Hiszpanii.
Iker Casillas, kapitan, wznosi pierwszy w historii Hiszpanii Puchar Świata.
Andres Iniesta całuje Puchar Świata. Chwilę wcześniej koledzy z reprezentacji wycałowali Andresa Inieste. 14:05, 2010-07-12 A tutaj piękny finał nie, nie - nie Mistrzostw Świata, ale wywiadu Sary Carbonero, reporterki hiszpańskiej telewizji, z Ikerem Casillasem, bramkarzem La Roja, a prywatnie chłopakiem Sary.
08:50, 2010-07-13 CAMPEONES WRÓCILI DO KRAJU!
Bombowiec z mistrzami świata na pokładzie kołuje na płycie lotnisku w Madrycie.
Przejazd przez miasto odkrytym autobusem. Dookoła tłumy kibiców. Na moje oko w tym momencie mistrzów świata wita jakieś 12 milionów ludzi. A to jeszcze nie wszyscy. Podejrzewam, że za zakrętem jest ich jeszcze jakieś 4 razy tyle.
Przejazd przez miasto odkrytym autobusem. Dookoła tłumy kibiców. Na mo...
Fiesta, Ooooooooooooooooooooole!!
sobota, 10 lipca 2010
Ośmiornica-jasnowidz typuje zwycięzców dwóch ostatnich meczy południowoafrykańskiego mundialu
Paul, ośmiornica-jasnowidz z niemieckiego akwarium w Oberhausen, jak do tej pory jeszcze ani razu na tym mundialu się nie pomylił. Zawsze prawidłowo typował zwycięzców meczu z udziałem niemicekiej reprezentacji. Za co zresztą raz o mały włos nie skończył na patelni, kiedy przewidział, że do finału zamiast Niemiec awansuje Hiszpania. Według Paul'a mecz o 3. miejsce wygrają Niemcy.
A Mistrzem Świata zostanie Hiszpania.
piątek, 18 czerwca 2010
Krótko i na temat
Faza grupowa MŚ rozkręciła się już na dobre. Oto kilka spostrzeżeń, które w związku z tym poczyniłem. Po pierwsze, jestem zachwycony reprezentacją Urugwaju*.
Diego Forlan i spółka pierwszy mecz co prawda zremisowali z "niezbyt dobrze dysponowaną" na tych mistrzostwach Francją 0-0, ale za to w drugim rozgromili gospodarza turnieju (RPA), aż 3-0 i są na najlepszej drodze do wyjścia z grupy. Brawo Urugwaj! Po drugie, niewątpliwie największym rozczarowaniem (jak do tej pory) tych mistrzostw jest reprezentacja Francji.
0-0 z Urugwajem, 0-2 z Meksykiem niemal zamyka im drogę do kolejnej fazy mistrzostw. A szkoda, wiemy przecież, że francuska reprezentacja dysponuje wielkim potencjałem. Po trzecie, stwierdzam, że reprezentacja Argentyny jest boska!
I to nie tylko dlatego, że jej trenerem jest "boski" Diego. Ani nawet dlatego, że wygrała pierwsze 2 mecze z Nigerią 1-0, oraz z Koreą Płd. 4-1. Argentyna jest po prostu boska i basta! Po czwarte, no cóż jak do tej pory reprezentacja Holandii nie pokazała nic nadzwyczajnego co ja kolan nie widziałem?
Co prawda pokonała w pierwszym meczu Danię 2-0, ale to nie było to, czego moglibyśmy się po tej reprezentacji spodziewać. A spodziewamy się czegoś znacznie więcej. Miejmy nadzieję, że się rozkręci. Po piąte, reprezentacja Brazylii ma naprawdę duże atuty!
Ale jak do tej pory nie do końca je zaprezentowała. 2-1 z Koreą Płn to zdecydowanie za mało jak na faworyta tych mistrzostw. Chcemy więcej! Po szóste, jak dla mnie reprezentacja Chile** jest rewelacją tych mistrzostw!
Co tu dużo gadać - sami widzicie widzieliście co w wygranym meczu 1-0 z Hondurasem pokazały te dziewczyny pokazał niesamowity Sanchez i spółka! Jestem oczarowany patrząc na reprezentację Chile! Po siódme, nie opuszczaj nas słodka Anglio!
1-1 z USA, 0-0 z Algierią... to jest zdecydowanie za mało jak na twoje możliwości. Pokarz nam (w meczu ze Słowenią) co tak naprawdę potrafisz. Please! Po ósme, reprezentacja Korei Południowej w meczu z Grecją pokazała różki.
Pokonując potomków Pitagorasa 2-0. Po dziewiąte, po 24 latach doczekaliśmy się kolejnej mundialowej "ręki Boga", a nawet dwóch "boskich rączek"!
"Ręce Boga", najpierw lewa potem prawa, pomogły strzelić Luisowi Fabiano drugą bramkę dla Brazylii w meczu przeciwko Wybrzeżu Kości Słoniowej. Sędzia uznał bramkę. Chłopina nie miał innego wyjścia. Po dziesiąte, jeśli RPA nie wyjdzie z grupy (a wiele na to wskazuje) kibicom Bafana Bafana pozostanie już tylko jedno.
A mianowicie, pozostanie im kibicować jakiejś innej afrykańskiej drużynie. Najlepiej takiej, która ma największe szanse na dojście jak najdalej na tym mundialu. Która z afrykańskich drużyn ma największe szanse na dojście jak najdalej na tym mundialu? No cóż, tego nie wiedzą nawet najstarsi południowoafrykańscy górale. Na tym mundialu działy, dzieją i zapewne jeszcze będą się działy, takie rzeczy, które nie śniły się nawet Dariuszowi Szpakowskiemu. Po jedenaste, mecz Portugalia - Korea Północna to był piękny pogrom!
7-0, tego jeszcze na tym mundialu nie było! Dopóki Koreańczycy z północy "murowali" - pachniało kolejną niespodzianką. Od kiedy Koreańczycy z północy zaczeli grać w piłkę - wszystko się posypało i ten mecz zakończył sie tak, jak się zakończył. No cóż, jeśli tacy piłkarze jak Koreańczycy z północy, którzy nie potrafią grać w ofensywie, bo nikt ich tego nie nauczył, zaczynają grać otwartą piłkę, z takimi piłkarzami jak Portugalczycy, których od dziecka uczono szybkiej, kombinacyjne, ofensywnej gry (a w dodatku kiedy połowa piłkarzy takich jak Portugalczycy ma dzień w którym im prawie wszystko wychodzi), to wynik takiego meczu nie może być inny, jak tylko tęgie lanie. (Skąd my, Polacy, to znamy, prawda?) Po dwunaste, Francji już na tym mundialu nie zobaczymy!
Trójkolorowi w kompromitująco żenującym stylu odpadli z turnieju. W ostatnim meczu, meczu "o honor", przegrali nawet z gospodarzem; z gospodarzem, który, odkąd na mundialach rozgrywana jest faza grupowa, jako pierwszy w historii nie wyszedł z grupy A; z grupy A, z której do 1/8 finału awansował: Urugwaj z pierwszego miejsca i Meksyk; Meksyk, który w 1/8 finału zagra z Argentyną; z Argentyną, która zajęła pierwsze miejsce w grupie B; w grupie B, w której drugie miejsce zajęła Korea Południowa; Korea Południowa, która zagra z Urugwajem, ponieważ tak wynika z mundialowej drabinki; z mundialowej drabinki, która mówi, iż: w 1/8 finału Mistrzostw Świata w RPA pierwszy zespół grupy A, gra z drugim zespołem grupy B i na odwrót; i na odwrót, czyli pierwszy zespół grupy B, gra z drugim zespołem grupy A, itd., itd. PS. Na MŚ w Hiszpanii 1982 roku, gospodarz (czyli Hiszpania) grał w grupie E (nie A), z której awansował do drugiej rundy grupowej, w której to rundzie zajął trzecie miejsce i nie awansowała do fazy pucharowj . Po trzynaste, zauważyłem, że reprezentacja naszych zachodnich sąsiadek sąsiadów wyszła z grupy.
Moim zdaniem całkowicie zasłużenie. Choć spora część, pierwszych jak i ostatnich, minut meczu Ghana - Niemcy było minutami wybitnie dla koneserów, lub osób cierpiących na bezsenność. Przez te kilkadziesiąt minut na boisku nie działo się kompletnie nic. Kompletnie. Przez pierwsze minuty dlatego, że obie ekipy się obwąchiwały, a przez ostatnie dlatego, ze piłkarze oby drużyn znali wynik drugiego meczu grupy D (rozgrywanego równolegle), w którym Australia prowadziła z Serbią 2-1 (w tym czasie, Niemcy, po strzale Mesuta Özila z 60. minuty, prowadzili z Ghaną 1-0). Takie wyniki dawały awans do następnej rundy zarówno Niemcom jak i Ghanie. I tak się stało. W 1/8 Niemcy zmierzą się z Anglią!, a Ghana z Usa. PS.Ciekawostką tego meczu było z pewnością to, że na przeciwko siebie staneli dwaj bracia (rodzeni): Jerome Boateng w reprezentacji Niemiec i Kevin-Prince Boateng w reprezentacji Ghany. Obaj awansowali do fazy pucharowej. Po czternaste, Włosi - obrońcy tytułu - zajeli ostatnie miejsce w grupie i odpadli z Mistrzostw Świata.
To nie żart. Naprawdę.
Aj jaj jaj, jaka szkoda, że reprezentacji Włoch na tym mundialu już nie zobaczymy. Po piętnaste, "Brazylijczycy Europy", czyli Portugalczycy, wypieli się na piękny, porywający, zapierający dech w piersiach futbolu w meczu z "Portugalczykami Ameryki Południowej", czyli Brazylijczykami, którzy zagrali tak samo, ponieważ i Portugalczycy i Brazylijczycy, grając na remis, mieli pewny awans do następnej fazy.
Od samego rana przeczuwałem, że ten mecz to będzie hit teoretyczny, hit, który okaże się hitem bieliźniano gorsetowym... Hit teoretyczny, czyli taki, który, teoretycznie, może być hitem praktycznym, gdyż stężenie gwiazd światowego futbolu na centymetr kwadratowy wynosi w nim więcej niż kotangens liczby pi, pomnożony razy tysiąc do potęgi czternastej, minus dwóch piłkarzy Ekstraklasy (czyli dla tych, którzy nie są biegli w matematyce, wyjaśniam, że jest to po prostu bardzo dużo), ale który równie dobrze, przy niesprzyjającym układzie planet, może okazać się niczym więcej jak tylko tym, czym uraczyli nas w dzisiejszym meczu Portugalczycy z Brazylijczykami. Na szczęści przewiduję, że taki układ planet z jakim mieliśmy dzisiaj do czynienia może (podkreślam może, choć podkreślam nie musi, będzie to uzależnione od czynników, które na dzień dzisiejszy nie są mi jeszcze do końca znane), powtórzyć się dopiero 10 lipca 2010 roku, w mieście Port Elizabeth, między godziną 20:30, a 22:30, gdyż z moich obserwacji i obliczeń wynika, że właśnie tego dnia, w tym miejscu i o tej porze, ascendent, który jak wiadomo jest początkiem pierwszego domu i zmienia się co dwie godziny, zajdzie za wschodni horyzont, co może spowodować niekorzystne warunki futbolowoplanetarne. PS. Co się z tymi piłkarzami porobiło? Tiago grał w błękitnych majtkach, Julio Cesar w gorsecie... Po szesnaste, ŁAAAAAAAAAAAŁ!!! Ostatni dzień fazy grupowej Mistrzostw Świata 2010, zapowiada się fantastycznie!!! O godzinie 20:30 zacznie się mecz Chile - Hiszpania!!! Już jestem podniec... yyy... podekscytowany!!!
Wbrew znakom na niebie i ziemi, coś mi mówi, że ten mecz może zakończyć się sensacyjnym rozstrzygnięciem, czyli zwycięstwem Hiszpanii, która na tym mundialu ma już na swoim koncie jedną porażkę, w przeciwieństwie do Chile, które wygrało oba mecze prosto, łatwo i przyjemnie... Ale góra jedno- lub dwubramkowym. PS.Myślę, że człowiek szybki niczym struś pędziwiatr, czyli Alexis Sanchez, strzeli pierwszego gola w tym meczu. A będzie to gol niecodzienny, bo Chilijczyk strzeli go z przewrotki, ale, uwaga, stojąc przodem do bramki Ikera Casillasa. Nieźle, co? PS. W 1/8 Brazylia zagra z Chile!, a Hiszpania z Portugalią! Po siedemnaste:
* Tak, wiem, na tym pierwszym zdjęciu zamiast reprezentantki Urugwaju jest reprezentantka Paragwaju, ale to tylko dlatego, iż zdjęcie reprezentantki Urugwaju którym dysponuję, w żaden sposób nie przystaje do stylu gry, oraz wyników jakie na tym mundialu zaprezentował Urugwaj. ** Tak, to też wiem, że Larissa Riquelme i jej futerał na komórkę i jej koleżanka są tak naprawdę reprezentantkami Paragwaju.
niedziela, 13 czerwca 2010
MŚ w RPA: "wyniki końcowe"
Kto wyjdzie z grupy i awansuje do 1/8 finału, a kto, nie? Kto awansuje do ćwierćfinału, a kto, nie? Kto awansuje do półfinału, a kto, nie? Kto zajmie 3. miejsce, a kto, nie? Kto wygra mundial, a kto, nie? Ja, już wiem, kto... Oto moje przewidywania - oparte na dogłębnej analizie. FAZA GRUPOWA Grupa: A 1. Francja (awans do 1/8 finału)
2. RPA (awans do 1/8 finału)
3. Urugwaj
4. Meksyk
Grupa B: 1. Argentyna (awans do 1/8 finału)
2. Grecja (awans do 1/8 finału)
3. Korea Płd.
4. Nigeria
Grupa: C 1. Anglia (awans do 1/8 finału)
2. Algieria (awans do 1/8 finału)
3. USA
4. Słowenia
Grupa: D 1. Niemcy (awans do 1/8 finału)
2. Serbia (awans do 1/8 finału)
3. Ghana
4. Australia
Grupa: E 1. Holandia (awans do 1/8 finału)
2. Dania (awans do 1/8 finału)
3. Japonia
4. Kamerun
Grupa: F 1. Włochy (awans do 1/8 finału)
2. Paragwaj (awans do 1/8 finału)
3. Słowacja
4. Nowa Zelandia
Grupa: G 1. Brazylia (awans do 1/8 finału)
2. Portugalia (awans do 1/8 finału)
3. WKS
4. Korea Płn.
Grupa (śmierci): H 1. Szwajcaria (awans do 1/8 finału)
2. Hiszpania (awans do 1/8 finału)
3. Honduras (ajjj, jajjj, jajjj... gdyby z grupy mogły awansować 3 drużyny, Honduras na pewno by wyszedł! futbol czasami bywa okrutny... chlip... chlip...)
4. Chile
FAZA PUCHAROWA 1/8 FINAŁU Mecz numer 1
Mecz numer 2
Mecz numer 3
Mecz numer 4
Mecz numer 5
Mecz numer 6
Mecz numer 7
Mecz numer 8
ĆWIERĆFINAŁY (1/4) Ćwierćfinał A
Ćwierćfinał B
Ćwierćfinał C
Ćwierćfinał D
PÓŁFINAŁY (1/2) Półfinał
Półfinał
MECZ O 3. MIEJSCE
WIELKI FINAŁ
Aby dojść do tych wniosków do których doszedłem, musiałem:
piątek, 11 czerwca 2010
"Murzynek Bambo w Afryce mieszka...", czyli mundialu nastał czas!
00:02, 2010-06-11
Po raz pierwszy w historii Mistrzostwa Świata w piłce nożnej rozgrywane są tam gdzie diabeł mówi "dobranoc", a Dariusz Szpakowski "dzień dobry", czyli na Czarnym Lądzie, czyli na kontynencie afrykańskim, czyli w Afryce. Konkretnie w RPA, czyli w Republice Południowej Afryki, czyli, jak sama nazwa wskazuje, na przysłowiowym krańcu świata. Jakie będą te historyczne mistrzostwa? No cóż, przede wszystkim miejmy nadzieję, że będą w miarę bezpieczne. Zarówno dla piłkarzy - oraz ekip im towarzyszących - jak i dla kibiców i dziennikarzy. Jak jednak pokazał ten incydent z przed kilku miesięcy, oraz ten z przed kilku dni i te z dzisiaj, może być z tym różnie. Tak, wiem, jeśli chodzi o ten pierwszy incydent, to był inny kraj, inne zawody, ale... Obym był złym Mahometem, czyli prorokiem... Kto może wygrać te mistrzostwa, a kto nie? No cóż, jak zwykle na mundialu jest wielu tradycyjnych faworytów do końcowego zwycięstwa takich jak: Brazylia, Włochy, Niemcy, Argentyna, Anglia, Polska, Francja, Portugalia, Hiszpania... Holandia... a i tak wygrają Niemcy. Hiszpanie zagrają jak nigdy i przegrają jak zawsze. Holendrzy najpierw zgniotą, potem połkną, przeżują, a następnie wyplują swoich rywali w fazie grupowej, żeby ostatecznie odpaść w jednej ósmej, sparaliżowani stawką meczu. Tak wyglądają moje wstępne przewidywania, zaznaczam jednak, że oparte są one nie na aktualnej formie poszczególnych reprezentacji, a na piłkarskich porzekadłach, które czasami się sprawdzają, a czasami nie.
11:17, 2010-06-11 W meczu otwarcia, który rozpocznie się za niecałe 5 godzin, zagrają drużyny z Grupy A: RPA - Meksyk.
KONTRA
18:57, 2010-06-11 A tutaj moje przewidywania, tym razem oparte na wróżeniu z fusów: FAZA GRUPOWA Grupa: A Grupa: B Grupa: C Grupa: D Grupa: E Grupa: F Grupa: G Grupa: H FAZA PUCHAROWA 1/8 FINAŁU Mecz 1 Mecz 2 Mecz 3 Mecz 4 Mecz 5 Mecz 6 Mecz 7 Mecz 8 ĆWIERĆFINAŁY (1/4) Ćwierćfinał A Ćwierćfinał B Ćwierćfinał C Ćwierćfinał D PÓŁFINAŁY (1/2) Półfinał Półfinał MECZ O 3. MIEJSCE WIELKI FINAŁ
czwartek, 03 czerwca 2010
Wielcy nieobecni, czyli którzy piłkarze nie zagrają na 19. Mistrzostwach Świata w RPA
Jak zwykle na Mistrzostwach Świata w piłce nożnej nie zagra wiele gwiazd. Z różnych przyczyn. Na przykład z takiej, że się na nie nie zakwalifikowały (te gwiazdy). Chyba nie muszę mówić kogo mam tutaj głównie na myśli (dobra, mała podpowiedź: zdjęcie zdradza wszystko). Albo z takiej przyczyny, że w kadrze na mundial może być tylko 23 piłkarzy. Wiele reprezentacji ma z tym problem, np. Brazylia, która mogłaby, tylko z gwiazd grających w Europie, stworzyć z pięć reprezentacji. Kolejną przyczyną jest, np.: przyczyna biologiczna. Jest wiele gwiazd, które nie zagrają na tych mistrzostwach z tej właśnie przyczyny. Jedną z takich gwiazd jest holenderski napastnik, mist... wróć, wicemistrz świata z 1974 roku, Johan Cruyff, który ma obecnie 63 lata. Johan Cruyff grając w tym wieku na mistrzostwach świata "mógłby mieć" kłopot z nadążeniem za tempem akcji. Zresztą, gdyby nawet dzisiaj był w formie, którą prezentował w latach 70., miałby ten sam problem, gdyż futbol lat 70., a futbol XXI wieku to dwa różne światy, więc, tak czy owak, decyzja szkoleniowca reprezentacji "Oranje", aby Cruyffa nie powoływać do reprezentacji na afrykański mundial, wydaje się uzasadniona. Ale są też inne, np.: kontuzje. Z powodu kontuzji na mundialu nie zagrają chociażby: Beckham, czy Michael Ballack. Jeszcze inne, to np.: brak formy delikwenta. Tutaj sztandarowym przykładem gwiazdy, która z tego właśnie powodu mecze swojej reprezentacji będzie oglądać przed telewizorem - ewentualnie z trybun - jest Ronaldinho Gaucho. Są jeszcze, jeszcze inne przyczyny, z powodu których na tym turnieju nie zagra kilka gwiazd. Jakie to przyczyny, zapytacie? Ha! jeszcze się taki nie urodził, żeby to wiedzieć! W tej kategorii najbardziej reprezentatywnymi piłkarzami będą dwaj finaliści, ba - żeby tylko finaliści - zwycięscy Ligi Mistrzów sezonu 2009/10, czyli Esteban Cambiasso, chyba obecnie najlepszy defensywny pomocnik świata i Javier Zanetti, bardzo dobry, doświadczony obrońca, który jest w życiowej formie (od 15 lat). Kto podjął te jakże "dogłębnie przemyślane" decyzje, aby tych dwóch piłkarzy nie powoływać na Mistrzostwa Świata w RPA, zapytacie? Już odpowiadam: On. Tak - to On. On, jest za nie odpowiedzialny. On, czyli Diego Armando Maradona, obecny selekcjoner reprezentacji Argentyny. Dlaczego to zrobił, zapytacie? No cóż, jest wiele spiskowych teorii na ten temat, jedna z nich mówi, że boski Diego nie chce iść na łatwiznę; nie wziął na mundial dwóch kluczowych piłkarzy dla swojej reprezentacji, żeby nie mówiono potem, już po wygranym mundialu: "To nas tu o mało nie wykastrowali, a ty cycki będziesz sobie, cyganie, przyprawiał? łiii, z Cambiasso i Zanettim w składzie, to każdy by wygrał". Podobno, żeby sobie jeszcze bardziej utrudnić, Diego Maradona ma zamiar, w pierwszej połowie każdego meczu, wpuszczać na boisko tylko 9 piłkarzy.
sobota, 29 maja 2010
10 wydarzeń w historii wszechświata, które zmieniły historię wszechświata
1. Na początku - jak wiadomo - był Dariusz Szpakowski, zaraz po nim chaos. Potem przez następne 13 miliardów lat nic zbytnio ciekawego się nie wydarzyło (poza tym, że Dariusz Szpakowski wpadł do czarnej dziury i na jakiś czas słuch po nim zaginął). 2. Ponad 4,5 miliarda lat temu, powstała planeta Ziemia. 3. 2,5 miliona lat temu, pierwsza kobieta na Ziemi upolowała sobie mężczyznę i zataszczyła go do swojej jaskini tak rozpoczęła się gehenna męskiej części ludzkości dając podstępnie początek następnym pokoleniom pierwszego ludzkiego gatunku. 4. Kilka tysięcy lat temu, pewien mężczyzna, łażąc wkurzony po lesie (wiadomo z czyjego powodu) znalazł chmielowe szyszki z których uwarzył "zupę" tak rozpoczęła się gehenna żeńskiej części ludzkości dzięki której mógł się w końcu nieco wyluzować. 5. "W 1853 roku, w pewnej amerykańskiej restauracji, kucharz George Crum, zdenerwowany przez klienta, któremu nie odpowiadała grubość pieczonych ziemniaków, pokroił je tak cienko, że były prawie przezroczyste. Wbrew pozorom klientowi bardzo spodobały się tak cienko pokrojone ziemniaki, i kucharz wprowadził na stałe chipsy do swojego menu pod nazwą "Saratoga Chips" (od miasta Saratoga Springs, w którym miało miejsce całe zajście)." 6. "W 1924 r. szkocki wynalazca John Logie Baird zademonstrował światu urządzenie emitujące dźwięk i obraz. (I chodź jego urządzenie nie potrafiło przekazywać dźwięku i obrazu jednocześnie, mimo to wywołało zainteresowanie opinii publicznej. 27 stycznia 1926 roku wyemitowano pierwszy "program" telewizyjny. W 1928 roku rozpoczęła w Wielkiej Brytanii pracę pierwsza eksperymentalna telewizyjna stacja nadawcza, program nadawano trzy razy w tygodniu, a obraz składał się zaledwie z 24 linii telewizyjnych. We wrześniu 1929 roku z Londynu nadano pierwszą audycję telewizyjną, za pomocą nadajnika BBC. Dopiero jednak 14 marca 1931 roku po raz pierwszy zademonstrowano telewizję szerokiej publiczności; i wtedy rozwój telewizorów ruszył „pełną parą”)." 7. Lista przełomowych wydarzeń w historii wszechświata byłaby haniebnie niepełna, gdybym nie umieścił na niej wydarzenia, które miało miejsce w Urugwaju w 1930 roku - tym wydarzeniem, był, rzecz jasna, MUNDIAL. Pierwszy w historii, i, na szczęście, nie ostatni. Mistrzostwa Świata w piłce nożnej od tamtej pory rozgrywane są co 4 lata (z przerwą między 1938, a 1950 rokiem, wiadomo z jakiego powodu z powodu lądowania kosmitów). 8. "5 lipca 1946 roku, w Paryżu, po raz pierwszy zaprezentowano dwuczęściowy damski kostiumu plażowo/kąpielowy - bikini. (W latach 80. pojawiły się stringi, w których tylna część majtek kostiumu odkrywa całe pośladki. Od tego czasu wprowadzono dalsze, jeszcze mniejsze warianty bikini dla śmiałych kobiet)."
9. "Pod koniec lat 60. XX wieku, amerykańska firma RAND Corporation prowadziła badania studyjne nad możliwościami dowodzenia i łączności w warunkach wojny nuklearnej. Na podstawie jej raportów podjęto prace projektowe nad skonstruowaniem sieci komputerowej mogącej funkcjonować pomimo zniszczenia jej części." 10. W 1976 roku, Dariusz Szpakowski zostaje komentatorem sportowym (w Polskim Radiu, w '83 przenosi się do TVP).
niedziela, 23 maja 2010
Finał Ligi Mistrzów: Inter zwycięzca
Przegląd uzębienia piłkarzy Interu Medional po pokonaniu Bayernu Monachium i tym samym zdobyciu Pucharu Ligi Mistrzów
José Mourinho, były padałan Luisa van Gaala jeszcze z czasów kiedy wspólnie pracowali w FC Barcelonie - van Gaal jako trener, Mourinho jako jego asystent - już dawno przeszedł na "Piłkarską Ciemną Stronę Mocy", ale dopiero wczoraj napatoczyła mu się okazja, aby pokonać swojego byłego mistrza. I zrobił to. Za pierwszym razem (co nie udało się nawet Anakin'owi Skywalker'owi w konfrontacji z Obi-Wan'em Kenobi). Wróble ćwierkają, że już niedługo, już za momencik Mourinho w Madrycie ma tworzyć "Imperium Galaktyczne". Na niezbędne zakupy ma mieć do dyspozycji około trylion bimbalionów. W związku z tym istnieje bardzo duże niebezpieczeństwo, że stworzy monstrum, które może zapanować nad piłką klubową co najmniej na lata świetlne. José Mourinho, plus niemal nieograniczone wydatki, plus Cristiano Ronaldo, plus "czapka Chivu", to może być bardzo, ale to bardzo bardzo niebezpieczna kompozycja. Aż strach się bać co może się z tego wykluć...
Toldo, drugi bramkarz Interu, zabawia się z Zanettim po wygranym finale... Zastanawiacie się pewnie po czym poznałem, że to jest Toldo Zanetti, co? Jak to po czym? Po tej, no... opasce kapitańskiej na lewej ręce, oczywiście.
Wyniesiony na ołtarze przez kibiców Interu: Jego Świątobliwość, José Mourinho I
czwartek, 01 kwietnia 2010
Messi rulez
W 27. kolejce Primiera Division w meczu przeciwko Realowi Saragossa Leo Messi po raz kolejny w tym sezonie zrobił coś, co polskiemu piłkarzowi zdarza się niezwykle rzadko - czasami tylko raz w życiu i to pod warunkiem, że: dwa razy zrobi to do własnej bramki, a raz, przypadkowo, do bramki przeciwnika - czyli strzelił trzy gole w jednym meczu (hat-trick). Boiskowe zwody Messiego, na pierwszy rzut oka, nie są może zbytnio wyrafinowane, on w przeciwieństwie do np. Ronaldinho "Miksera" Gaucho, nie mija swoich przeciwników popisując się przy tym niemal cyrkowymi (w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu) trikami, a mimo to jego gra jest efektowna, i co w profesjonalnym futbolu jednak najważniejsze, efektywna. Messi nie jest także jakimś wielkim sprinterem, który na dystansie zostawia za plecami sforę zdyszanych przeciwników, raczej "lekko" zdezorientowanych; w super szybkim mieszaniu powietrza nad piłką Messi również raczej nie bryluje, w przeciwieństwie do np. Cristiano "Shinkansena" Ronaldo, a jednak Messi to Messi. Messi czaruje dopracowaną do perfekcji techniką użytkową, jego styl, to raczej szlachetna prostota, niż ekwilibrystyczne "wygibasy" . Jego największą bronią jest niesamowita zwrotność i koordynacja, plus bajeczna technika - dary natury, które Argentyńczyk potrafi do perfekcji wykorzystać. Wzrost Messiego (169 cm) pewnie mu w tym nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, ale sam niski wzrost - a co za tym idzie obniżony środek ciężkości - to nie wszystko. Jest wielu piłkarzy, którzy tak jak i on są niewiele wyżsi od chorągiewki w narożniku boiska, a mimo to nie potrafią z tego korzystać, np. połowa piłkarzy "Ekstraklasy" (tutaj na szczególną uwagę zasługuje Maciej Iwański z Legii Warszawa, którego środek ciężkości ciągle się obniża za sprawą zwisającej płachty słoniny, której jakoś nie może zrzucić), którzy poruszają się jak drewniane kloce, druga połowa piłkarzy "Ekstraklasy" też porusza się jak drewniane kloce, tylko, że dłuższe. Messi, chyba jak nikt inny na świecie, obecnie, potrafi "wmieszać się" w tłum piłkarzy, a potem "wymiksować" się z niego z piłką przy nodze i oddać strzał. Zwykle celny! Miejmy tylko nadzieję, że "Atomowa Pchła" zademonstruje wszystkie swoje walory także w reprezentacji Argentyny na zbliżających się wielkimi krokami mistrzostwach świata w RPA. P.S. Zastanowiłem się głębiej - jednak nie będę
wtorek, 23 marca 2010
|